Jakoś się powolutku rozruszamy z tym brydżem. Chociaż frekfencja nie za bogata. W poniedziałek na Kuźnikach grało się na sześciu stołach. Natomiast Na Grobli na stołach siedmiu.

Rozgrywki ligowe wkraczają w decydującą fazę. Mam tu na myśli ligi centralne bo te “lepsze” a nawet “silniejsze” jeszcze grają.

No i jest pomysł,  by ten szczątkowy sezon – jeśli się uda go zakończyć,  ukoronować finalnym turniejem, coś na kształ Grand Prix Wrocławia.

Nie pozostaje nic innego :

na razie grać.