Coś o blefach. Część 3

Najważniejsze by się dobrze bawić Blef ADHD Kiedyś grałem przez kilka miesięcy z jednym najzdolniejszych w owym czasie graczy na Dolnym Śląsku, który jednak z powodu cech swojego charakteru, tej nadzwyczajnej zdolności do kart nigdy w pełni nie wykorzystał. Graliśmy wysoce sztucznym systemem, którego podstawą były otwarcia prawie z dowolną siłą z trójki starszej. Cały ciąg sekwencji miał objaśnić, czy otwarcie było tylko z trójki i czy siła ręki była pozytywna bądź nie. Nie pamiętam rzec jasna tych ustaleń, pamiętam tylko, że nauczenia się tego wszystkiego zajęło mi kilka nocy a i tak podczas gry, czacha pracowała na turbo-obrotach, bo ciągłe była obawa, że nie ten szczebelek się zalicytowało, bądź szczebelek partnera źle się odczytało. Powodem dla którego powstał tak skomplikowany, ale i tak agresywny system było to, że gracz ów jak sam mawiał; nie cierpiał być statystą przy stole, trójka w kolor starszy przychodziła nader często i to stwarzało możliwość bycia przy stole aktywnym prawie w każdym rozdaniu. Aliści na pewnym turnieju przez...
Read More