Niejednokrotnie przekonywałem się przy stoliku, że niemal każde „niezbyt dokładne” zagranie , czy też „sztuczka” natychmiast generowała niezbyt chwalebny wynik, a nawet mówi się, że za pewne zagrania Piatnik się mści. Ostatnio taka sytuacja spotkała mnie na turnieju w saloniku z wynikiem wiadomym, tylko nie bardzo wiadomo czemu ucierpiała na tym również moja partnerka. No ale cóż, widziały gały co brały a w brydżu, niestety obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa.

Przejdźmy do rozdania. Partnerka otwiera 1 Trefl, szybki rzut oka na kartę a mam ją następującą: KQxx, KQJ, Jxx, Jxx i automatyczna odpowiedź 1 Pik. Po czym po serii cue-bidów partnerka kończy licytację szlemikiem w piki. Następuje wysterowany licytacją wist karowy i wykłada się stół: A10xxxx, Ax, Kxx, AK. Niestety as oraz dama karo leżą za królem, wynik rozdanie -1 a w impach -13. A gdzie zemsta Piatnika, ano w tym, że z powodu szybkości tego rzutu oka nie do końca te swoje karty zidentyfikowałem, bowiem tak naprawdę miałem KQxx, KQJx, Jx, Jxx i po poprawnej odpowiedzi 1 kier po otwarciu partnerki, do szlemika dochodzimy również, tyle że z ręki otwierającej, czyli od króla karo a ten wówczas jest nieobkładalny i zamiast -13 zapisujemy sobie +6. Gdyby ten Piatnik nie był mściwy to przydzieliłby rozkład taki jak należy to znaczy honory karowe rozdzielone no i wówczas po karowym wiście jest prawie palcówka, chociaż licytacja nadal byłaby do bani.

No to jak zwykle, udanych impasów zwłaszcza tych ćwiczebnych.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *