Od czasu do czasu przychodząca do stolika para na pytanie jak wistujecie , odpowiada-„pierwszy odmienny a potem zależnie od okoliczności”. Ponieważ według mnie jest to odpowiedź co najmniej niewystarczająca, a problem jest dla kilku par dość typowy, zwróciłem się zatem do eksperta w sprawach sędziowskich to jest Sławka Latały.

Ponadto zapytałem o inną rzecz, a mianowicie, czy para mająca odbiegające od przyjętych, ustalenia ma obowiązek uprzedzić o tym przeciwników przed przystąpieniem do gry.

Sławek dość wyczerpująco odpowiedział na oba te pytania, okraszając je dodatkowo anegdotką ze Sławy. Odpowiedź cytuję w całości, a oryginał przeczytać można na Jego stronie.

Jak panie wistują?

Onegdaj w Sławie, podówczas jeszcze Śląskiej, kongres trwał bite 2 tygodnie. Pierwszy tydzień zwany kongresowym był bardziej „sportowy”, gdy tymczasem drugi tydzień śmiało można było nazwać rozrywkowym. Brydżyści zabierali do Sławy całe rodziny, wszak dwutygodniowa rozłąka grozi zawsze poważnym uszczerbkiem na szczęściu małżeńskim. Panie wytrzymywały jeszcze jakoś pierwszy tydzień, gdyż wieczory obfitowały w przyjęcia i wspólne nie brydżowe zabawy. Nuda zaczęła się wkradać w tygodniu drugim, pomimo jego rozrywkowego charakteru.

– Zagrajcie w turnieju – poradził jeden z zawodników swojej żonie, tudzież jej koleżance – przecież grywacie z nami w kółko.

I panie usiadły pierwszy raz w życiu do brydża sportowego.

Pierwszą parą okazali się juniorzy i to raczej młodsi. Na stół rzucili kilkustronicową kartę konwencyjną i po 9 okrążeniach licytacji dobrnęli do kontraktu 3. Jedna z pań zawistowała 6.

– Jak panie wistują?  padło sakramentalne pytanie.

Panie popatrzyły najpierw na siebie, później z politowaniem na młodzieńców, a wistująca pani dołączyła 6 do ręki, po czym w wielce w obrazowy sposób zademonstrowała wyciąganie karty z wachlarzyka w ręku i staranne położenie karty na stole.

– O tak – oświadczyła z tryumfem.

 

Zapytanie w temacie wyjaśniania wistów otrzymałem od Leszka Warężaka:

  1. Na pytanie jak wistujecie, zawodnik mówi, „pierwszy wist odmienny a potem zależnie od okoliczności”. Ale próba wyjaśnienia co to znaczy, czy też uściślenia rozbija się o mur tego samego „zależnie od okoliczności”.
  2. Czy na pytanie o wist zawodnicy wistujący inaczej w fazie środkowej a inaczej na pierwszym wiście muszą poinformować o tym?

Leszek zapytał dodatkowo

  1. Czy przychodząc do stolika zawodnik ma obowiązek poinformowania o nietypowych odzywkach. w rodzaju kontra bi, słabe BA?

 

A więc po kolei. Prawo brydżowe mówi w przepisie 40B6, cytuję:

„…(a) Wyjaśniając – w odpowiedzi na pytanie przeciwnika… – znaczenie zapowiedzi albo zagrania partnera (wszystkie pogrubienia moje), gracz ma ujawnić wszystkie związane z tym działaniem informacje szczegółowe, wynikające z uzgodnień wzajemnych czy też z dotychczasowej praktyki gry z partnerem, ale nie musi ujawniać wniosków opartych na własnej wiedzy i doświadczeniu w kwestiach ogólnie znanych brydżystom. (b) Jeżeli informacja nie ujawniona w wyjaśnieniu jest kluczowa dla wyboru działania przez przeciwnika i przeciwnik poniósł z tego powodu stratę, sędzia orzeka wynik rozjemczy…”

Zacytowany przepis wyjaśnia wszystko.

Tak, gracz musi wyjaśnić wszystkie ustalenie, i te poczynione podczas uzgadniania systemu i sposobu wistowania oraz wszystkie te, tzw. domniemane ustalenia, które pojawiły się podczas gry.

Np. jeśli, przy wiście odmiennym, partnerowi zdarzyło się zawistować z konfiguracji D986 w 9, to taka informacja musi być ujawniona przeciwnikom, gdyż można śmiało założyć, że partner potraktował to jako wist z sekwensu wewnętrznego, a w standardzie sekwens wewnętrzny, to przykładowe ADWx, KW10x, D109x. Informacja o sposobie wistowania dotyczy nie tylko pierwszego wyjścia, ale również wszystkich zagrań w środkowej fazie gry, np. „…z konfiguracji 109x pierwszy wist jest odmienny czyli wistujemy dziewiątką, ale w środkowej fazie zawsze wychodzimy w dziesiątkę…” Powtarzam, wszystkie ustalenie muszą być ujawnione, w przeciwnym wypadku może mieć zastosowanie punkt (b) cytowanego przepisu.

 

Odpowiadając na pytanie nr 3: Przepisy PZBS nie wymagają uprzedzania o nietypowych konwencjach, ale jeśli para gra czymkolwiek odbiegającym od polskich standardów (WJ, strefa), to musi posiadać kartę konwencyjną z wyraźnie widoczną, wyszczególnioną nietypową konwencją.

Drogi Czytelniku, jeśli obawiasz się, że panie wymienione w preambule artykułu złamały prawo, to rozwieję Twoje obawy. Zgodnie z zacytowanym przepisem udzieliły pełnej i wyczerpującej odpowiedzi. Na nic innego się nie umawiały.

Tyle cytowany artykuł ze strony Sławka Latały.

Ponieważ odpowiedź nie do końca mnie zadawalała, uszczegółowiłem moje pytania, pisząc:

Witaj Sławku, Dziękuję za prawie wyczerpującą odpowiedź. a dlaczego prawie to zaraz. W przypadku pierwszym; dochodzenie do tego jak wistuje para dalej, rozbija się o odpowiedź, cytuję: “zależnie od okoliczności” I NIC WIĘCEJ NIE MOŻNA Z NIEJ WYDUSIĆ. Turniej jest klubowy, gra kilkanaście par, sędzia jest albo go i niema, a przeważnie też gra. A w przypadku drugim, para stosuje nietypowe ustalenia i nie ma karty. Wprawdzie w trakcie licytacji możesz się zapytać o znaczenie odzywki (no i alertują przecież), ale jak masz się bronić przeciwko takim zagraniom, to nie masz ustalone (no bo nie masz ustaleń na wszystkie nietypowości). I co teraz ma zrobić sędzia (jeśli jest???) Twój dłużnik Leszek W.

Odpowiedź Sławka Latały

Witaj Leszku,

Jeśli para przyjdzie do stołu bez karty konwencyjnej i użyje konwencji, w stosunku do której, wymagane jest posiadanie karty, to albo sędzia pozwoli na uzgodnienie obrony (co raczej nie jest zalecane) albo orzeknie rezultat rozjemczy, jeśli stwierdzi, że przeciwnik tylko i wyłącznie z tego powodu (brak karty) poniósł stratę

Pozdrawiam

Sławek

Publikuję to pod rozwagę grających jak również i sędziów.

Lech Warężak

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *