Dość często musimy w trakcie gry podjąć jakąś decyzję nie mając do tego żadnych przesłanek wówczas decyzję podejmuje się na zasadzie zgadywania,  no i, albo się uda albo i nie. Ponieważ jednak  sytuacja, na ogół jest typowa, przed takim samym dylematem stają pozostali gracze i decyzja nietrafna nie powinna zaowocować „czystym jajem” ani też trafna, “czystym maksem”. Po tym króciutkim wprowadzeniu dwa przykłady z jednego turnieju.

Turniej BBO, poniedziałek rozdanie 5. NS po partii, rozdawał N i otwiera 1. E dostał taki przydział:

A 6 3 2, 5, K W 5 3 2, 9 6 5.

Ręka pasująca do systemowego wejście 1BA (starsza czwórka i młodsza piątka) więc licytuje te 1BA. Przeciwnik po lewej melduje końcówkę kierową co partner przebija końcówką pikową. Po dwóch pasach S przenosi na 5 a W to kontruje i po pasie N, licytacja wraca do E. No i jest problem. Wygląda na to, że partner wie co robi, wprawdzie chodzi  mu po głowie by tę kontrę wynieść, ale jednak karność tej kontry jest dość duża, no a poza tym:

statystycznie rzecz biorąc partner przy naszych długich karach powinien mieś dłuższe trefle

więc przeciwnik na samych kierach tego kontraktu nie wygra. Pasuje i wistuje A. Wyjeżdża stół;

  -, A 8 4 3 2, 10 9 7, A10 8 7 2

Widok tego stołu jeszcze nie wróży nieszczęścia  bo te trefle u partnera nadal są realne, ale rozgrywka sprowadzała się do zagrania dwa razy w kiery i pokazania kart, lew 13!!

A oto całe rozdanie:

♠ D 9 8 5
K D W 9 7
♣ K D W 3
♠ K W 10 7 4 ♠ A 6 3 2
10 6 5
A D 8 6 4 K W 5 3 2
♣ 4 ♣ 9 6 5
♠ –
A 8 4 3 2
10 9 7
♣ A 10 8 7 2

 

Kontrę jednak trzeba było wynieść

Popatrzmy raz jeszcze na licytację:

N E S W
1 1NT 4 4
pas pas 5 x
pas pas pas

I o niej słów kilka. Wejście E to jak się rzekło wyżej, systemowe. S, chyba zbyt pochopnie zalicytował końcówkę a W mając tak poważny fit pikowy zalicytował te 4 bardziej w obronie niż w ataku. S ze swoim renonsem pik przeniósł na 5 no bo miał. Teraz do akcji wkracza W wykonując poważną  pracę umysłową w takim mniej więcej stylu

przeciwnik nie ma pików, ja mam kara a partner ma trefle(statystycznie???), na samych kierach nie wygrają,

więc skontrował. Gdy przyszła pora na E, ten no cóż, mógł kontrę wynieść ale po analizie przytoczonej na początku, wybrał pasa. Jak widać, pudło. Rezultat +2. No i nie całkiem zero bo jedna para zagrała 6 za 1460, no i jedna jeszcze agresywniejsza, skontrowała 4 za 1390. Zapis byłby o wiele lepszy gdyby więcej par wylicytowało to co w rozdaniu idzie i wówczas jeden z zawodników linii NS miałby o wiele mniej powodów do radości.

Drugie rozdanie jest takie z tym, że para zajmująca pozycje WE w rozdaniu 5 gra teraz dla odmiany na linii NS.

Rodanie 15, NS po, rozdawał S.

♠ 7 4 3
A D W 7 6
A 9 6 4
♣ 8
♠ K W ♠ 10 9 5 2
10 9 5 4
W 7 D 5 3
♣ W 7 6 5 3 ♣ A D 10 9 4 2
♠ A D 8 6
K 8 3 2
K 10 8 2
♣ K

I licytacja:

N E S W
1 pas
1 2 2 3
4 5 x pas
5 pas 5 pasy

No i z pozycji N, kiedy doszła doń kontra trzeba było zgadywać, wybrał 5 no i znowu pudło,

kontrę jednak trzeba było zostawić.

I znowu, pomijając fakt, że WE znaleźli opłacalną obronę, której nie podjęto na wielu stołach a to za przyczyną zawodnika na pozycji W. Na pięciu bowiem stołach para WE nie zaistniała w licytacji a na kolejnych pięciu, E do licytacji wchodził z tym że na jednym z tych stołów W nie był uprzejmy uzgodnić tych trefli co oczywiste, wykluczyło obronę.

Kończąc, życzę udanych impasów, zwłaszcza tych ćwiczebnych

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *