Coś o blefach. Część 2

Najważniejsze by się dobrze bawić Jak reagować na blefy jako partner, rzecz jasna. Bardzo często jest tak, że ofiarą blefowego otwarcia pada partner, pomijam tutaj sytuację kiedy blef jest rozpoznany przez partnera blefującego gracza jeszcze przed jego zalicytowaniem. Niestety takie przypadki też miały miejsce. Mówimy tu jednak o blefach „uczciwych”. Partner licytuje w dobrej wierze a w końcówce wychodzi, że jest idiotą, nominowanym zresztą do tego tytułu przez swojego partnera. (więcej…)...
Read More

Kibic

Najważniejsze by się dobrze bawić! Tę opowieść zaczerpnąłem ze strony Sławka Latały. Wprawdzie  jest do niej link, ale nie wszyscy zapewne tam zajrzeli , a opowieść jest fajna, więc ją w zasadzie przekopiowałem . Kibic w zasadzie może oddychać, tak w wolnym tłumaczeniu należy interpretować przepis 76 prawa brydżowego, (więcej…)...
Read More

Szlem do fotografii

Najważniejsze by się dobrze bawić Rozdanie 13 a  pochodzi z czwartkowego turnieju z 15 września tego roku. Podesłał je Sławek Zagórski wraz ze zdjęciami. Niestety ich jakość jest taka sobie, ale coś tam widać. Grał to przeciwko Kamili z Piotrkiem. Kamila otworzyła 1 karo i po siedmiu okrążeniach licytacji udokumentowanych na zdjęciu, jak mówi Sławek; kiedy myślał, że zabraknie stołu (nie mówiąc o kartonikach), po 6 karach Kamili, przyszła pora na Piotrka.    W tym czasie Sławek zrobił zdjęcia stołu bo rzeczywiście, wyglądał imponująco.Piotrek jak zwykle, lubiący ostre decyzje, przemyśliwał co dalej no i znalazł argument na dołożenie, a dołożył jak potem zeznał przed Sławkiem "dla zwiększenia wizualnego efektu". Niestety dama karo była trzecie poza zasięgiem no i  efekt wizualny kosztował 9 impów, co można sprawdzić w protokole gdyż średnie tego rozdania wynosiła 290.      ...
Read More

Coś do…?

No właśnie, do czego? Ano; komu do śmiechu a komu do płaczu. Przyszedł mi do głowy pomysł by umieszczać na stronie różne ciekawe a głównie zabawne ale i być może dramatyczne  wydarzenia przy brydżowym stoliku. Początkowo chciałem zrobić dwie zakładki, jedną na wesoło pod hasłem „Coś do śmiechu” i drugą dla równowagi, powiedzmy na poważnie, zatytułowaną: „Coś do płaczu”. Kiedy jednak zacząłem (więcej…)...
Read More
12