Na początku grudnia zmarł śp. Jerzy Neter (ur. 9 kwietnia 1930 roku) – polski brydżysta, Mistrz Krajowy, członek honorowy PZBS, odznaczony złotą odznaką PZBS, sędzia regionalny, instruktor I klasy, zawodnik KS Gwardia Wrocław. Honorowy Prezes DZBS Wrocław. W swojej karierze brydżowej zdobył wiele trofeów, a najważniejsze to Mistrzostwo Europy Teamów w kategorii Seniorów w Portugalii w 1995 roku.(wg. Wikipedia).

„Prezesa” nie znałem osobiście. Wstyd powiedzieć, widziałem go raz w życiu na turnieju amatorskim (Bielany Wrocławskie) chyba w 2018 roku. Był tam zaproszony do gry przez organizatora. Starszy Pan z laską, dość „apodyktyczny”, strofował swojego przygodnego partnera i przeciwników dość głośno i zdecydowanie. Notował sobie coś na karteczce. Potem nastąpiły czasy pandemiczne i gra w internecie.

Z braku partnera zareagowałem na zaproszenie do gry przez gracza „jenet30”. Intrygowało mnie to 30 w nicku gracza. Kliknąłem – zaproszenie zostało przyjęte. Spojrzałem na wizytówkę przyszłego partnera – o Boże! Jerzy Neter – ale „wpadłem”. Nie dość, że Prezes, 90 lat (te 30 w nicku) i taka przeszłość (przeczytałem w Wikipedii). Ustaliliśmy zarysy systemu, gdzie głównym punktem było: „mamy tyle lat, że szkoda czasu na naukę partnera. Najważniejsze żeby gra sprawiała nam przyjemność”. I sprawiała przez kolejne miesiące. W ten sposób stałem się chyba Jego ostatnim stałym partnerem. W rozmowach telefonicznych po turniejach Jurek (przeszliśmy na ty po I turnieju) okazał się miłym, sympatycznym partnerem. No, nie zawsze. Czasami „objeżdżał” mnie za coś tam, ale zawsze udawało się to zamienić to w żart. On uważał mnie za zbyt agresywnego w grze, a ja, że był czasami zbyt pasywny. Myślę, że 18 lat różnicy uzasadnia te oceny. Jurek był mimo wielu chorób (poruszał się o lasce, miał kłopoty z kręgosłupem, sercem) pozostał do końca bystrym brydżystą. Podziwiałem Go, że w wieku 90 lat tak sprawnie posługuje się komputerem i logicznie rozwiązuje problemy brydżowe.

W rozdaniu z BBO Wrocław z dn. 27.05.2021 w założeniach WE po, „rozdawałem” jako S:

♠ A K Q 8 6 5
7 3
5 4 2
♣ 32
♠ 10 3 ♠ 2
K 10 9 6 5 4 2 A D
D A W 8 7
♣ D 8 5 ♣ A K W 9 7 4
♠ W 9 7 4
W 8
K 10 9 6 3
♣ 10 6

Po licytacji:

W N E S
pas
2 2 4 4
pas pas 6 pas
pas 6 x pasy

Jurek na pozycji N „poszedł” w opłacalną obronę przed partią licytując 6pik (bez 5-ciu po dobrej rozgrywce za 1100 dla EW). Niestety większość par nie zalicytowała ewidentnego szlemika w kiery, inni nie znaleźli takiej obrony, tylko jedna para (brydżyści z wysokim rankingiem) zalicytowała jak Jurek. Punktów nie było, ale jaka satysfakcja.

Jurku żegnając Ciebie liczę, że może kiedyś tam na górze spotkamy się i zagramy razem.

Mieczysław Kuliszewski (miekul)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.